Dziś poprawiłem mocowanie przedniej tablicy rejestracyjnej. Pewnie wielu osobom się nie spodoba, bo nie zrobiłem tego w standardowy sposób dla tego typu zderzaków, ale mnie tak pasuje (poprzedni sposób zamontowania tablicy można zobaczyć w poście: Pokazał się).
Prztyczek elektryczek
Etykiety: części , elektryka , poprawki , składanie , zloty
Kilka osób na Deluxe BBQ 2012 zapytało mnie "Czy trabant miał regulację tylko światła po stronie kierowcy?". Musiałem wtedy odpowiadać, jak to ten prztyczek się urwał i nie miałem zapasowego, a trzeba było złożyć auto (brak regulacji po stronie pasażera można nawet zauważyć na zdjęciu w poście: Pokazał się). Oczywiście pierdółka ta złamała się na samym początku "remontu" i od tego czasu nie mogłem znaleźć zastępczej. Pomocny znów okazał się Jędrek (wcześniej już mi pomagał z częściami blacharskimi i lusterkiem wewnętrznym, o czym pisałem w poście: Wizyta pana J.). Zawsze można na niego liczyć! Strasznie pozytywna z niego persona i świetnie było go spotkać na Deluxe BBQ 2012, pogadać i w ogóle.
Dzięki Jędruś raz jeszcze! Ciągle jestem Twoim dłużnikiem!
Dzięki Jędruś raz jeszcze! Ciągle jestem Twoim dłużnikiem!
Pokazał się
Etykiety: ciekawostki , problemy , zloty
Dopiero w sobotę (5.05.2012) po południu auto wyjechało na dłużej z garażu. Celem był zlot organizowany przez chłopaków z WartburgRadikalz w Strykowie pod Łodzią. Impreza nosiła nazwę Deluxe BBQ 2012. Auto miało być gotowe już na piątek (4.05.2012) żeby zaliczyć całą imprezę, ale nie udało się. Awaria tylnej części układu hamulcowego zmusiła mnie do włożenia dodatkowej pracy i poświęcenia sporej ilości czasu, ale trudno. Nie miałem już nawet siły i ochoty bawić się w kręcenie gwintu w dół, więc Trabant stał wysoko, na setup'ie, w którym był na przeglądzie. Auto zebrało raczej dobre komentarze wiec czuję, że było warto. Całe 2 lata roboty (chyba bo dokładnie to już nawet nie wiem ile to trwało) raczej nie poszło na marne.
Ciekawych obecnego wyglądu auta odsyłam na facebook'a do albumu WartburgRadikalz BBQ Stryków 2012 na profilu Zapomnianej motoryzacji.
P.S. Podkradam jedno zdjęcie i umieszczam je tutaj.
Ciekawych obecnego wyglądu auta odsyłam na facebook'a do albumu WartburgRadikalz BBQ Stryków 2012 na profilu Zapomnianej motoryzacji.
P.S. Podkradam jedno zdjęcie i umieszczam je tutaj.
Pieczątka
Etykiety: ogłoszenia
Trabant pomyślnie przeszedł przegląd i otrzymał pieczątkę w dowodzie rejestracyjnym. Jestem zadowolony i dumny, gdyż auto znakomicie poradziło sobie z pełnym przeglądem. Diagnosta był pod wrażeniem stanu auta, a ja pod wrażeniem uprzejmości diagnosty i jego zainteresowania tym autem.
Reflektory
Etykiety: części , elektryka , remont , składanie
Składanie auta posuwa się naprzód, choć chyba nie tak szybko jak sądziłem. Pewne czynności po prostu nie idą tak szybko jak bym tego chciał, a niektórych części ciągle mi brakuje.
Takim brakującym elementem były między innymi reflektory. Te, które były na samochodzie od momentu zakupu do momentu rozpoczęcia całego tego "remontu", nie nadawały się do zainstalowania. Niestety wcześniej jakoś to przeoczyłem. Nie szukałem zatem nowych, a teraz na ostatnią chwilę ciężko takie zdobyć. Oczywiście interesowały mnie oryginalne, nowe reflektory pod żarówki H4. Nie znalazłem takich, więc zdecydowałem się na tymczasową instalację zamienników polskiej firmy WESEM dedykowanych do Ikarusa o oznaczeniu RE.12411. Zamienniki były do dostania "od ręki" w łódzkim sklepie pana Marka znanym także z allegro pod nazwą mar-gut. Po zobaczeniu zdjęcia zamienników na aukcji nie byłem optymistycznie nastawiony. Oprócz innych oznaczeń na szkle, lampa miała przed żarówką od strony szkła, odbłyśnik. Element taki zasłania żarówkę, a w planach od dawna mam wsadzenie żółtych żarówek i chciałem żeby były one widoczne (żarówki opisywałem w poście: Nareszcie!). Jednak po dotarciu do sklepu okazało się, że faktycznie lampy są trochę inne, a zdjęcia na aukcji są stare i przedstawiają inny model. Lampy do kupienia nie posiadały tego odbłyśnika! To mnie nawet ucieszyło, a po zainstalowaniu stwierdzam, że nie są takie złe choć czuję lekki niedosyt, że nie są oryginalne.
Nie obeszło się też bez problemów. Na "garnku" reflektora ginęła mi gdzieś masa. Okazało się, że pomiędzy ramkę "garnka", a przynitowaną blaszkę przy malowaniu dostała się farba i działała jak izolator. Usunąłem nity, wyczyściłem połączenie i znitowałem na nowo przy użyciu nitów zrywalnych. Sama operacja trwała dość krótko jednak odnalezienie tej przyczyny nie było tak szybkie. Ponadto brakuje mi też ciągle jednego uchwytu do regulacji wysokości światła.
Na koniec dodam, że nie zainstalowałem jeszcze żółtych żarówek, gdyż zostały w domu.
Takim brakującym elementem były między innymi reflektory. Te, które były na samochodzie od momentu zakupu do momentu rozpoczęcia całego tego "remontu", nie nadawały się do zainstalowania. Niestety wcześniej jakoś to przeoczyłem. Nie szukałem zatem nowych, a teraz na ostatnią chwilę ciężko takie zdobyć. Oczywiście interesowały mnie oryginalne, nowe reflektory pod żarówki H4. Nie znalazłem takich, więc zdecydowałem się na tymczasową instalację zamienników polskiej firmy WESEM dedykowanych do Ikarusa o oznaczeniu RE.12411. Zamienniki były do dostania "od ręki" w łódzkim sklepie pana Marka znanym także z allegro pod nazwą mar-gut. Po zobaczeniu zdjęcia zamienników na aukcji nie byłem optymistycznie nastawiony. Oprócz innych oznaczeń na szkle, lampa miała przed żarówką od strony szkła, odbłyśnik. Element taki zasłania żarówkę, a w planach od dawna mam wsadzenie żółtych żarówek i chciałem żeby były one widoczne (żarówki opisywałem w poście: Nareszcie!). Jednak po dotarciu do sklepu okazało się, że faktycznie lampy są trochę inne, a zdjęcia na aukcji są stare i przedstawiają inny model. Lampy do kupienia nie posiadały tego odbłyśnika! To mnie nawet ucieszyło, a po zainstalowaniu stwierdzam, że nie są takie złe choć czuję lekki niedosyt, że nie są oryginalne.
Nie obeszło się też bez problemów. Na "garnku" reflektora ginęła mi gdzieś masa. Okazało się, że pomiędzy ramkę "garnka", a przynitowaną blaszkę przy malowaniu dostała się farba i działała jak izolator. Usunąłem nity, wyczyściłem połączenie i znitowałem na nowo przy użyciu nitów zrywalnych. Sama operacja trwała dość krótko jednak odnalezienie tej przyczyny nie było tak szybkie. Ponadto brakuje mi też ciągle jednego uchwytu do regulacji wysokości światła.
Na koniec dodam, że nie zainstalowałem jeszcze żółtych żarówek, gdyż zostały w domu.








